Wydawać by się mogło, że przez większość dnia jesteśmy świadomi i racjonalni we wszystkim, co robimy – nic bardziej mylnego. Co więc kieruje naszym życiem i zachowaniem jeśli nie my sami?

Świadomość w pełnym sensie tego słowa jest stanem trudnym do osiągnięcia, można go doświadczyć np. poprzez głęboką medytację. Człowiek świadomy wie kim jest, gdzie się znajduje i po co. Pozornie każdy z nas zdaje sobie sprawę z tak banalnych rzeczy – ale dopiero gdy ktoś/coś nam o tym przypomni. Czy non stop masz świadomość np. tego jak się nazywasz, gdzie mieszkasz, i dlaczego w danym momencie wykonujesz tą, a nie inną czynność? – nie, raczej nie musisz się nad tym zastanawiać.

Wiele rutynowych czynności takich jak jazda na rowerze czy mycie zębów wykonuje za Ciebie Twoja podświadomość – ta część umysłu, która posiada pamięć. Przechowuje w sobie bowiem wszystko, czego kiedykolwiek doświadczyłeś/łaś – od momentu narodzin po dziś dzień. Każda minuta, sekunda Twojego życia jest w niej przetrzymywana, chociaż znakomita większość rzeczywistości umyka świadomemu umysłowi – nie jest mu potrzebna. Nie znaczy to jednak, że praktyka ta odchodzi i nie przydaje się nam więcej. Podświadomość wykonuje za nas pewne czynności, żeby nasza uwaga mogła się skupić na czymś nowym i interesującym. Świadomość ciągle się uczy. To, co poznasz świadomie – wędruje do podświadomości. Prawdopodobnie żeby wyrobić sobie jakiś nawyk, trzeba powtarzać go przez ok. 30 dni, po czym przechodzi on w sferę zarządzaną przez podświadomą część umysłu i staje się odruchem.

Sen jest królestwem podświadomości. Kiedy ciało odpoczywa, a świadomość jest w pewnym stopniu dezaktywowana (z wyjątkiem LD) umysł podświadomy analizuje, przyswaja i ostatecznie szufladkuje wszystkie informacje zdobyte przez świadomość w ciągu dnia. Te, które uzna za niepotrzebne lub nawet szkodliwe do codziennego funkcjonowania zamyka w swoich przepastnych czeluściach i nie daje nam do nich wstępu, chyba, że się uprzemy…

Jedną z najstarszych i najskuteczniejszych metod dotarcia do głębokich warstw podświadomości jest hipnoza (tudzież autohipnoza) oparta na sugestii hipnotycznej. Dobry hipnotyzer przy odpowiednim nastawieniu osoby hipnotyzowanej jest w stanie przypomnieć jej np. moment narodzin. Wspomnieć też można o nielicznych przypadkach powracania podczas hipnozy regresyjnej do poprzednich wcieleń, jednak ze względu na wielkie „zanieczyszczenie” umysłu wieloma informacjami przyswojonymi przez podświadomość nie da się ustalić czy któreś z nich są autentyczne. Nie mniej badania są nadal prowadzone szczególnie na małych dzieciach, których umysły nie są jeszcze tak „naładowane” wiadomościami.

Hipnoza jest dość specyficznym stanem, jednak, paradoksalnie, niewiele różni się od zwykłego stanu czuwania. Potwierdzają to badania aktywności pracy mózgu. Osoba hipnotyzowana jest tak samo świadoma (jeśli można to tak nazwać) jak podczas codziennych zajęć, a może nawet bardziej świadoma. Jedyna poważna różnica to zwiększona podatność na sugestie w stanie hipnozy, dlatego służy ona m. in. jako narzędzie terapeutyczne. Może być mylona z transem – kiedy wpadasz w trans nie musisz w ogóle o tym wiedzieć, natomiast hipnoza to celowe działanie mające na celu podanie umysłowi pewnych sugestii.

Jeżeli siedząc w szkolnej ławce poświęcasz całą swoją uwagę jakiemuś zagadnieniu do tego stopnia, że nie słyszysz nic z tego, co mówi do Ciebie nauczyciel, jesteś w transie. Właściwie przez większość dnia możesz być w tym stanie rozmyślając o czymś, snując plany, produkując jakieś zajmujące myśli, tracąc poczucie tego, co jest tu i teraz. Trans może poszerzać lub ograniczać świadomość, a trans hipnotyczny (połączenie tych dwóch, celowe wprowadzenie w trans za pomocą sugestii) może być wyjątkowo silny w skutkach jeśli chcemy dokonać zmian w podświadomości.

Mądra podświadomość, świadomość szukająca odpowiedzi, sugestywna hipnoza, zajmujący trans, tajemniczy sen… to tylko niektóre oblicza naszego umysłu, dlaczego wciąż tak mało o nich wiemy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here